![]() |
| Grafika z Pixabay |
Stukot obcasów obudził złe duchy
Pozostaje czekać na groźne wybuchy
Emocji i słów jakże groźnych tysiąca
Za łzy chwyci prawda boląca
Porzuci w kąt i niechybnie zadrwi
Kroki kierując swe prosto za drzwi
Drogę powrotu odetnie bezsprzecznie
Nikt nie poczuje się już nigdy bezpiecznie

I co zrobić, by złe duchy wygnać?
OdpowiedzUsuńZałożyć inne buty, a może walnąć drzwiami?
Nie wiem, na każde złe duchy działa ciś innego.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńna schodach donikąd
OdpowiedzUsuńw szpilkach czyli
na wysokim obcasie
ostentacyjnie przeszła
rzuciwszy słowem
jak złym spojrzeniem
niewiara w miłość
przed lustrem stanęła
jak na czatach
czekając na krzywe spojrzenia
nie wybuchnęła śmiechem
nie wybuchnęła złością
patrzyła w milczeniu
jutro znowu przyjdzie
przecież się boisz
zamknąć drzwi