![]() |
| Zdjęcie z Pixabay |
Nie mów jak bardzo zmęczony jesteś
Nie czekaj na napisy końcowe
Znów brakuje ci owacji na stojąco
Oczekujesz od świata podziwu
Spacerując pomiędzy kłamstwami
Jak największy z największych
Idź i spijaj pianę ze swojego piwa
Nie każ mi przyglądać się temu
Nie przyłożyłam słowa do twojej twierdzy
Teraz nie będę rozbijać murów
Taranem z własnej głowy
Jak najgłupsza z najgłupszych
Przez twoje usta nie przebije się przepraszam
Znów brakuje ci owacji na stojąco
Nie każ mi przyglądać się temu
Gdy zapadnie się pod tobą scena
Świat nie będzie o tobie pamiętał
Jak ostatni z ostatnich

obejrzałem film do końca
OdpowiedzUsuńchyba nie zrozumiałem morału
mam przepraszać że jestem
jeszcze jedna błyskotka
na dnie puszki po wczorajszej herbacie
kłamstwo a może to ratunek
przed najzwyklejszą codziennością
czasem mur rozgrzany dobrym słowem pęka
jak tabliczka czekolady na osłodę
na dnie każdej szklanki piwa
jest ochota na zapomnienie