piątek, 14 lutego 2020

Nie mów mi jak bardzo zmęczony jesteś

Zdjęcie z Pixabay


Nie mów jak bardzo zmęczony jesteś
Nie czekaj na napisy końcowe
Znów brakuje ci owacji na stojąco
Oczekujesz od świata podziwu
Spacerując pomiędzy kłamstwami
Jak największy z największych

Idź i spijaj pianę ze swojego piwa
Nie każ mi przyglądać się temu
Nie przyłożyłam słowa do twojej twierdzy
Teraz nie będę rozbijać murów
Taranem z własnej głowy
Jak najgłupsza z najgłupszych

Przez twoje usta nie przebije się przepraszam
Znów brakuje ci owacji na stojąco
Nie każ mi przyglądać się temu
Gdy zapadnie się pod tobą scena
Świat nie będzie o tobie pamiętał
Jak ostatni z ostatnich

1 komentarz:

  1. obejrzałem film do końca
    chyba nie zrozumiałem morału
    mam przepraszać że jestem
    jeszcze jedna błyskotka
    na dnie puszki po wczorajszej herbacie
    kłamstwo a może to ratunek
    przed najzwyklejszą codziennością
    czasem mur rozgrzany dobrym słowem pęka
    jak tabliczka czekolady na osłodę
    na dnie każdej szklanki piwa
    jest ochota na zapomnienie

    OdpowiedzUsuń