![]() |
| Zdjęcie z Pixabay |
Bieguny naszych spojrzeń oddalone od siebie
O sto osiemdziesiąt stopni i tysiące mil
Nie dotykamy się nawet znaczkami
Niedbale naklejonymi na nimbostratusy
Wiszące nad zmęczonymi do cna głowami
Z których już dawno wyparowały marzenia
Pozostały jedynie codzienne troski
I suche słowa w których jak dzwon
Wydźwięczała cisza od której boli głowa
Kilka kroków na kawałku swojego życia
Ciężką pracą okupiona teraźniejszość
Zgrzytanie zębami w oczekiwaniu na słońce
Po kostki brniemy w czasie przeszłym
Próbujemy wysyłać sygnały dymne
Ratując zgliszcza miliona postanowień
Bieguny naszych spojrzeń oddalone od siebie
O sto osiemdziesiąt stopni i tysiące mil
Jakże daleko nam do samych siebie

I jak pokonać wielką przestrzeń, by wreszcie dotrzeć do siebie.
OdpowiedzUsuń