środa, 10 lutego 2021

Zabrnęliśmy do bram piekła kochany

 

grafika z pixabay.com


Zabrnęliśmy do bram piekła kochany.
Stanęliśmy twarzą w twarz z prawdą.
Kazała nam iść do diabła,
Wzruszyliśmy jedynie ramionami.
Od zarania po wspólny kres
Szliśmy w jednym kierunku.
Choć pod prąd wszelkim zasadom,
Zabrnęliśmy do bram piekła kochany.
Nierozsądni jak tylko mogliśmy.
Wiedząc jaka jest cena za każą z chwil,
Z premedytacją szliśmy w jednym kierunku,
Choć pod prąd wszelkim zasadom.
Wiedząc, że będzie co ma być.

4 komentarze:

  1. Dotarliśmy tam, gdzie chcieliśmy dotrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  2. O, nie bardzo mi się widzi w wędrówce wspólnej piekło, choć w większości tak to bywa niestety :( Wstrząsający ten przekaz. A czy zasady nam są potrzebne, by je łamać. Jak ustalamy własne w naszym świecie nam potrzebne a nie kierujemy się cudzymi, może być całkiem nieźle :) Samych dobroci:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak wywalczyć ustalanie swoich zasad nie zawsze jest łatwe. Społeczeństwo zazwyczaj "wie lepiej". Jednak masz rację najlepiej kierować się swoimi zasadami. Wtedy jest łatwiej i w życiu...

      Usuń