poniedziałek, 18 grudnia 2017
Dziś kilka słów smutnych
Wiem, że święta za pasem, jednak nie mogłam się powstrzymać. Będzie nostalgicznie i może smutnie. Miłej lektury.
Cóż powiesz synu
Mój kochany
Gdy po mnie przyjdzie
Wieczność nieuchronna
Spotkam ją zapewne
W najmniej odpowiedniej chwili
Idąc do kuchni po herbatę
Będzie stała w przedpokoju
Cóż powiesz mój synu
Gdy mnie zabraknie
Przy świątecznym stole
Gdy obolem ozdobisz me oczy
Spotkam ją zapewne
Nie wczas i nie w porę
Odejdę nie z własnej woli
Cóż powiesz na to synu?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz