niedziela, 5 lutego 2023

Z mentalnego stołu rzeczywistości spadają okruszki

zdjęcie z pixabay.com

 

Z mentalnego stołu rzeczywistości spadają okruszki.

Samą siebie buduję więc z resztek.

Od podstaw siebie układam (nie wszystko pasuje jak ulał).

Mam tylko tyle ile znajdę.

Inni na pewną są lepsi w poszukiwaniach:

Szybsi, sprytniejsi, inteligentniejsi.

Łatwiej im dopasować kanciaste puzzle rzeczywistości.

Cóż mogę ja sama

Związana wielobarwną plątaniną życiowych decyzji?

Z mentalnego stołu rzeczywistości spadają okruszki.

Spokojnie starczy dla każdego.

Najemy się wszyscy do syta.


6 komentarzy:


  1. nasz mentalny stół
    nie ma obrusu
    okruszki zasad pętają się po nim
    jak bezwolne słowa
    te o zlości
    te o dobroci
    rzeczywistość to też iluzja
    bo każdy ma swoją

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiersz dla mnie w odbiorze i analizie bardzo smutny, pesymistyczny a zwłaszcza ostatni wers "wszyscy najedzą się do syta" Czy człowiek jest do pożarcia lub do nadużywania przez innego człowieka ? Co człowiek może sam żyjąc wśród tłumu, bo bezludne wyspy dla człowieka nie istnieją jednak. Człowiek np może się ukąpać albo wziąć prysznic. Kurcze, genialny porządny prysznic w takich sytuacjach. Całkiem serio, gdy człowieka rozbierają jak główkę kapusty na gołąbki i zjadają z apetytem, często oblizując talerz, gdy nikt nie widzi taki prysznic i odkurzacz o dużej mocy. Smutny ten wiersz jakoś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem i poezja jest smutna. Miało być lekko kołczingowo, a wyszło smutno. Poezja już tak ma.

      Usuń
  3. z tych okruszków zbuduje się całość

    OdpowiedzUsuń