![]() |
| zdjęcie z pixabay.com |
Drogi sierpniu otulony mgłą poranka
Budzisz się drżąc niepewnie.
Noce masz coraz dłuższe i chłodniejsze.
Pozwól, że narzucę koc na plecy.
Ułatw mi podróż za spadającymi gwiazdami.
Bym się kiedyś mogła komuś spełnić.
Drogi sierpniu błyszczący złotem kłosów.
Nie porzucaj moich marzeń o spokoju.
Jeszcze tyle lata przed nami.
Pozwól niech spełnią się modlitwy,
Niech w końcu spadnie deszcz i zmyje troski kurz.
Drogi sierpniu o rumieńcach słodkich jabłek.
Nie każ czekać na trzaskający mróz,
By cieszyć się zebranym letnim doświadczeniem.
U twego progu stoję niepewnie.
Nie wiedząc cóż dasz i czego zażądasz.
Drogi sierpniu – przedsionku zmian.
Bądź łaskaw i pozwól iść razem z tobą.
Podpisane: zawsze twoja ja.

WOW. Gdy na jarzębinach zaczerwienią się korale, to dla mnie nastaje pora jesieni. Chyba w tym roku ciut szybciej dojrzały. Pewnie dlatego, że lipiec był zbyt upalny. Sierpień marzeniem i nadzieją. Super.
OdpowiedzUsuńMarzeniem i nadzieją może być każdy czas. Choć sierpień akurat jest bardzo specyficzny ze swoimi zmianami.
OdpowiedzUsuńSierpień, jak i całe tegoroczne lato jest dziwny, nietypowy. Takie wspomnienia wprowadzają trochę nadziei że się poprawi i lato potrwa do połowy września. Bardzo podoba mi się ten wiersz.🥰
OdpowiedzUsuń