![]() |
| zdjęcie z pixabay.com |
Na oceanie rozległych możliwości
Tylko ty masz mapę (tak myślę po wszystkim).
W mojej maleńkiej łupinie zgubiłam się (znów).
Poturbowały mnie sztormy własnych wyborów.
Powiedziałeś mi kiedyś, że jesteś jedyną drogą.
Nie chciałam ci wierzyć, w milczeniu pakując bagaże.
Cisza przed burzą pochłonęła moje myśli.
Ocean stał się moim światem (szukam tu ciebie).
Krzyczę, a woda wdziera się w resztki zdrowego rozsądku.
Powiedziałeś mi kiedyś, że jesteś jedyną drogą.
Tylko ty masz mapę (tak myślę po wszystkim).
Nie ważne więc gdzie pójdziesz zawsze wrócisz do domu.
Poturbowały mnie sztormy własnych wyborów,
Związana przez węzły, które sama wiązałam.
Błąkam się bez celu
Wypatrując znaków na horyzoncie.
Powiedziałeś mi kiedyś, że jesteś jedyną drogą.
Nie ważne więc gdzie pójdziesz zawsze wrócisz do mnie.

Wiesz, czytam ten wiersz i czytam i dochodzę do wniosku już własnego, gdzie moja łódź dryfuje po morzu życia już u kresu, że tak napisać o drugim człowieku i tak pomyśleć o nim duże ryzyko, bo w człowieka wpisana ciągła zmienna. Może jedynie kotwicą tu i domem Bóg. Ten proponowany przez świat, bo takiego żeśmy poznali. Ten nasz zmodyfikowany po przeróbkach własnej percepcji w nas samych. Napisać że sami dla siebie jesteśmy oceanem, czy portem, domem, bezpieczną przystanią też można, a nawet według współczesnej psychologii i w niej modnych trendów należy. Tylko jakimś trafem psychologowie zapominają o biologii a gdy się o czymś zapomina to nie zgadza się równanie. Jesteśmy zwierzęciem stadnym, tak nas przyroda lub Bóg ukształtowali. Nie możemy fizycznie żyć sami ani samotni, bo to nie zgodne z naszym DNA. A jaka jedyna droga ? Ciekawe gdzie i moja kotwica, mój dom. Samych dobroci :) zmusiłaś mnie do myślenia :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam zmuszać do myślenia :D i uwielbiam wnioski, tak często różne a zainicjowane tym samy wierszem. O to waśnie w poezji chodzi. By się zakotwiczyć o jakąś myśl i powodować lekkie drapanie w umyśle.
UsuńNie jesteśmy sami. Wokół świat. Drzewa, zwierzęta, cisza lub hałas. Żaden człowiek nie musi nas wypełniać. Nie musimy żadnego szukać. Wystarczy, że w sobie znajdziemy pełnię, chociaż to na pewno większe wyzwanie niż życie z kimś.
OdpowiedzUsuńCzłowiek jest jednak z natury stadny. Owszem introwertycy mniej, jednak nadal ciągnie nas do ludzi. No i szukanie wpisane mamy w naturę. Szukamy tego czegoś w życiu. Szukamy u innych by kiedyś zacząć szukać u siebie. To jednak wyższa szkoła jazdy. Fakt, że najpierw musimy czuć się dobrze ze sobą by z innymi czuć się w porządku, ale (jak zawsze jest ale) wracamy do mojego pierwszego zdania. Tego, że człowiek to zwierze stadne i relacje ma wpisane w naturę.
Usuń