niedziela, 8 listopada 2020

Na dwóch krańcach świata staliśmy przez lata

 

zdjęcie z pixabay.com




Na dwóch krańcach świata staliśmy przez lata.
Nasze drogi miały się nigdy nie spotkać.
Lecz los potrafi człowieka zaskoczyć,
Namieszać choć przecież tego nie chcesz.
Podmuchem słów kilku (niczym więcej).
Runęły więc wszystkie ściany wokół nas,
Spojrzeliśmy na siebie szczerze zdziwieni.
Tu ty, a na wyciągnięcie ręki ja.
Daliśmy się porwać szczeremu zdumieniu.
Odkrywając to czego nie powinniśmy.
Miało być pięknie jak nigdy dotąd,
Został tylko wielki bałagan
I przerażenie, które nie pozwala oddychać.
Na dwóch krańcach świata staliśmy przez lata.
Czy zostałbyś tam wiedząc co nas czeka?

2 komentarze:

  1. Co było kłamstwem zawsze runie. W którymś momencie dochodzi do konfrontacji czy tego chcemy, czy nie. Kłamstwo zawsze wylezie na wierzch. A często w najmniej oczekiwanym momencie i najmniej spodziewanym. Bierzesz pod lupę ludzkie uczucia i relacje. Nie wiem tak do końca czy tu mówisz o kłamstwie czy o losie, który lubi czasami płatać figle. Pozdrawiam i dobrego tygodnia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwotnie miało być o losie, który lubi wszystko plątać i rzeczywistości, która wszystko robi po swojemu, a gdy chcemy wprowadzać swoje porządki to jedyne co nam wychodzi koncertowo to bałagan. Jednak to poezja i czasami jej przesłanie jest odrobinę bardziej uniwersalne.

      Usuń