![]() |
| zdjęcie z pixabay.com |
Hej
Cóż mogę ci dać skoro sama nie mam nic?
Nawet czas przecieka mi przez palce.
Nie mój przez wszystkie minione lata.
Nieśmiało witam się więc za każdym razem.
Hej
Cóż mogę ci dać skoro sama nie mam nic?
Popsułam wszystko dookoła.
Bez szans na poprawę (musisz to wiedzieć)
Stąpam pomiędzy wielkim niepowodzeniem.
Hej
Cóż mogę ci dać skoro sama nie mam nic?
Nie pragnę wcale wiele.
Poranków chcę oplecionych twoim śmiechem.
Wieczorów zwieńczonych pewnością.
Uważasz, że to jednak marzenia zbyt śmiałe.

Hej, marzenia nigdy nie są zbyt śmiałe.
OdpowiedzUsuńCzasem cudze marzenia wywołują zdumienie u innych. Zaskakują śmiałością.
UsuńPiękny liryczny pełen tęsknoty wiersz za drugim człowiekiem. Niestety z marzeniami, gdzie głównym bohaterem jest inny człowiek trzeba uważać. Jesteśmy panami swoich marzeń, ale marzeń już drugiego człowieka nie. Cudownie jest gdy nasze marzenia tu współgrają z bohaterem naszych myśli i rezonują z nimi. Jednak gdy obiekt naszych myśli co do wspólnych śniadań i wieczorów ma inne zdanie to niezłe możemy sobie marzeniem zafundować piekiełko. W tym wierszu jeszcze zastanawiasz się czy jesteś coś warta i ustawiasz siebie jako narratora w marzeniu na pozycji przegranej jako niewolnika bez prawa do błędu. 90% literatury światowej to właśnie taki scenariusz. Smutny, przegrany jakbyśmy nie zasługiwali na bycie kochanym. A my wszyscy tylko jesteśmy ludźmi z prawem do błędów i prawem do bycia kochanym z zaznaczeniem i efektem końcowym " Z tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz " :)
OdpowiedzUsuńZgadzam się ze wszystkim. Najczęściej też nie mamy odwagi by zawalczyć o marzenia. Tyle się o tym mówi, a my nadal boimy się niepowodzenia. Jak to śpiewała Anna Jantar: "Najtrudniejszy pierwszy krok". Zwłaszcza jeśli myślimy o relacjach międzyludzkich.
Usuń