sobota, 1 sierpnia 2020

Na dwóch krańcach uśmiechu


Zdjęcie z pixabay.com


Na dwóch krańcach uśmiechu
Machamy do siebie z daleka
Przez chłodne szyby zerkamy
Z gorących jak Sahara nas samych
Gołębie z krótkim „Dzień dobry”
Ślemy zawsze o poranku
Wieczorne sygnały dymne
By upewnić się że nadal żyjemy
Śpiewamy więc piosenkę
Stworzoną tylko dla nas
I tylko przez nas znanym szyfrem
Rozpoznajemy swoje myśli
Samotność dzielimy na dwoje
Choć nigdy nam nie uwierzą
Przeklinam więc cały świat
Choć wszystko jest moją winą
Wiem to doskonale

4 komentarze:

  1. Piękne, tylko z winą się nie zgadzam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tą winą to zazwyczaj jest tak, że nikt jej nie chce brać na siebie. Chyba, że ktoś się lubi umartwiać.

    OdpowiedzUsuń