![]() |
| Zdjęcie z Pixabay |
Rozbite lustro – siedem lat nieszczęścia.
Świetliste marzenia odbijają się od odłamków.
Mrugające, ułudne zajączki niespełnionych snów.
W głowie mam kilka słów usłyszanych niechcący,
Ich rytm wprowadza w niechciany trans.
Tańczę więc na rozbitym szkle.
Przetrwam tylko jeśli nie przestanę.
Póki jestem w ruchu czuję się bezpieczna.
Tornadem wymiotę zwątpienia niszczący żar.
Potłukło się całe delikatne życie.
Tańczę więc na rozbitym szkle.
Cóż pozostało sierocie dni przeszłych?
Nie mam już sił by od nowa tkać
Nici które łączą z resztą świata.
Tańczę więc na rozbitym szkle.
Przetrwam tylko jeśli nie przestanę.
Póki jestem w ruchu czuję się bezpieczna.

Jak tańczyć, żeby się nie zranić?
OdpowiedzUsuń