Stałości na próżno wymagać
Od wiatru
Co dom ma w koronach drzew
Tańcząc z zadartą spódnicą
Zasłaniając gwiazdy
Zwykłemu śmiertelnikowi
Każesz wzlatywać ku niebu
Łapiąc wszelkie okazje
Zbliżywszy się do księżyca
Witając szeptane życzenia
Odkrywam że w bezkresie przestworzy
Nie ma powietrza
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz