(Pamiętaj jakoś to będzie)
Za oknem wschód słońca krwawy
Patrzysz w tę stronę z nadzieją
Kolejny dzień pełen ofiar
Składanych z pochyloną głową
Raz zgodę podałaś na tacy
Potem stałaś się światu przystawką
Przed daniem głównym z twoich marzeń
Koniecznie z bukietem surówek
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz