Pierwszy wiersz na nowym musi mieć rymy. Witam więc moi drodzy kilkoma wersami, z którymi większość (jak nie wszyscy) miała kiedyś styczność. Miłej lektury.
Zamykam oczy, nadchodzi noc.
Ciemność nad światem jak gruby koc.
Oddech spokojny, jak sny dziecięce.
A w moich snach ciebie coraz więcej.
I chociaż za dnia wiem, że nie wypada.
W nocy twój dotyk- to nie jest zdrada.
Budzę się zawsze o świcie wczesnym,
Z tym jakże zawsze uczuciem bolesnym,
Że to co we śnie się przytrafiło
To tylko moim słodkim snem było.
I twoje dłonie, usta, oczy,
Całe twe ciało i szept uroczy.
To wszystko sennym marzeniem było,
To wszystko tylko mi się przyśniło.
Lecz zanim oddech przestanie szaleć,
Zanim w mej głowie ustanie zamieć
Ja muszę spojrzeć w twe oczy słodkie,
Przez które robię z siebie idiotkę.
I muszę w garść wziąć się co rano,
Bo mi pożądać cię zakazano...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz