Nim zakończymy Stary Rok zaproszę na kolejny wiersz. Liczę, że przywitacie go z sympatią ponieważ to ostatni wiersz jaki pojawi się na blogu w 2017 r. Miłej lektury.
W
kilku strunach zaklęty
Spokój nocy
Gdy w spadające gwiazdy
Rozszalały się słowa nasze
Kołysanką twoich dłoni
Moje sny ułożyłeś w poduszki
Okryłeś puchową wizją jutra
By wstawało się raźniej
Szeptem nuciłeś kłamstewka
Przygrywałeś im na gitarze
W nocy marzeń nie goniłam
Robiłam to na jawie
Gdy nadzieja umiera
W wierze ukryte pragnienia
Miłość ucieka pomiędzy żebrami
Żebrząc o odrobinę ciepła
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz