Dziś bez zbędnego gadania kilka wersów. Zapraszam do podzielenia się refleksjami. Miłej lektury.
Jesień tego roku
Płaczliwa taka
Swoimi łzami
Ugasiła już
Nie jeden żar
Serc
Jej chłodny oddech
Zdmuchnął płomień
Świecy
Która prowadziła
Zagubione dusze
Ku przystani
I teraz te biedne dusze będą się tułać po bezkresie oceanu, by kiedyś, być może, dobić do brzegu czyjegoś i zaznać wreszcie ukojenia...
OdpowiedzUsuń