Upiłam się życiem
Ktoś mi nalał do pełna
Toasty wnosimy od świtu
Przewija się gości tłum dziki
W kącie na swoją kolej
Czeka zmarznięte wczoraj
Nikt o nim nie pamięta
Nie podchodzą do niego
Hostessy
Nie proponują łakoci
Jutro bryluje na parkiecie
Podrywa wszystkie okazje
Na głupie teksty
Brzuchatego wujka
Patrzę na wszystko przez
Pryzmat kieliszka
Uważam żeby nie rozlać
Choć kropli
Uwaga na życie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz