Nie chciałeś ze mną iść po stromym zboczu góry
Skalisty świata brzeg pokonać musiałam sama
Dziś gdy zdarłam butów kilka par
Wiem że świat widziany z ponad chmur
Traci na ostrości
Wiatr rozdmuchał wszelkie ale
Ułożył myśli w mojej głowie
Zmieniłam kąt widzenia świata
Z góry wszystko wydaje się łatwiejsze
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz