| zdjęcie z pixabay.com |
Czy i ty próbujesz załatać dziury w sercu?
Póki co nic tam nie pasuje (sprawdzałam już chyba wszystko).
Każda z niepotrzebnych mi rzeczy i osób, które się pojawiły.
Upychałam to wszystko tam gdzie nie trzeba.
Nawet już nie wiem dokąd szłam.
A gdzieś szłam, tego jestem pewna.
Czy i ty próbujesz załatać dziury w sercu?
Najlepszą receptą jest na to spokój (osiągnąć go to zadanie trudne).
Upchałam to wszystko tam gdzie nie trzeba.
Na marne, bo tylko spokoju mi trzeba.
Spokoju duszy nam trzeba.
znalazłem jeszcze jedną szufladę
OdpowiedzUsuńpełną starych niepotrzebnych wspomnień
odkurzałem je z czułością niektóre mnie zaskoczyły swoją nieśmiałością
mój pierwszy pocałunek dotyk jakby niebo się otworzyło
pierwsze wzloty i upadki
zamknąłem szufladę dorzucając kolejne wspomnienia
świat przecież już tak jest zbudowany
Piekne.
UsuńPonoć należy światu dziękować za każde przeżycie, każde zranienie, bo to bezcenne lekcje. Ja czasami się zastanawiam, po kiego diabła mi te bezcenne lekcje i dziury w sercu. Dobrze by było, by z dala nas trzymali się ludzie sadyści, co specjalizują się w eksperymentach na otwartym cudzym sercu. Coś ostatnio za dużo kształci się na chirurgów kardiologów. Całkiem serio - powstały nawet ekskluzywne ku temu szkolenia, na tony ich w necie. Masakra. Jak wszystko to i psychologia ma dwa końce kija. Leczy powstałe dziury w serduszku, a zarazem uczy jak je na tony u innych robić. Intrygujący wiersz. Uściski <3
OdpowiedzUsuńz mojej perspektywy twoje komentarze są zdecydowanie lepsze niż moje wiersze. Mądrze piszesz kobieto.
Usuń