![]() |
| zdjęcie z pixabay.com |
Dajmy się ponieść płomieniom słów.
Nie ma innych dźwięków co tak kuszą,
Tylko szelest skrzydeł naszych dłoni.
Tylko piękno tego co nas spotka.
Diamentami szeptów obsypiesz mnie całą.
Złotym pyłem oprószysz moje usta.
To co powiem będzie warte miliony.
Dajmy się ponieść płomieniom słów.
Wznieśmy się ponad to wszystko
Czego nie pozwalali przekraczać.
Za drzwiami możesz zostawić bagaż.
Dobry smak i wstydliwe zmieszanie.
Konwenanse i godziny zwątpienia
Nie przydadzą się nam po tej stronie.
Dajmy się ponieść płomieniom słów.
Zanurzymy się w samych sobie.
Tak bardzo jest na to potrzebne.
Za drzwiami możesz zostawić bagaż.
Tu dajemy się ponieść.

Niesamowity ten wiersz. Oj niesamowity, pod warunkiem, że mamy pewność komu te słowa zaproszenia podarujemy. Nie każdy powinien je usłyszeć i nie każdy powinien je dostać. Bo zamiast obiecującego nieba możemy znaleźć się na dnie samego piekła. Gdy zatrzasną się drzwi, konwenanse i kurtyna pójdzie w dół zamiast gwiazd zobaczymy odchuchań istnienia. Trzeba uważać komu się daje zielone światło na słowa za zamkniętymi drzwiami. U mnie za oknem dzisiaj piękne słońce. Dobrego dnia Camilo i dobrych ludzi na drodze :)
OdpowiedzUsuńOj tak, zawsze trzeba uważać komu otwiera się drzwi. I u nas dziś piekna pogoda, więc liczę na to, że dzień będzie udany.
Usuń