![]() |
| grafika z pixabay.com |
Tak zaczyna się nasza historia.
Proszę cię nie rezygnujmy łatwo,
Nie przed Happy Endem.
Może za dużo słów wydałam na drobiazgi.
Rozmieniłam na drobne nasze chwile.
Jednak już wiem gdzie leży błąd.
Muszę zaszyć wszystkie dziury w kieszeniach.
Nie chcę już tracić czasu.
Chcę byś opowiadał mi szeptem
Historie znane mniej lub wcale.
Dawno, dawno temu
Znałam wszystkie bajki.
Dziś zamieniłam je na tysiące wymówek.
Magię wystawiłam za drzwi.
Proszę cię nie rezygnujmy łatwo.
Nie przed Happy Endem.
Jeszcze mamy czas.

Wiersz do męża czy do kochanka?
OdpowiedzUsuńTrzeba spytać podmiotu lirycznego 🥰
UsuńWłaśnie pytam ��
UsuńNie, pytasz autora a nie podmiot liryczny.
UsuńMój odbiór tego wiersza lirycznego bez pytania podmiotu :) Wiersz uniwersalny dla każdego nawet dla oznaczonego jak jest podmiotu. W relacjach zazwyczaj popełniamy błędy z prostego powodu, choć nawet podobni jesteśmy zawsze rożni. Choć zgadzamy się w w kwestiach zasadniczych to już w drobiazgach się różnimy. W celach i oczekiwaniach chyba ważniejsze jednak są te mało doceniane drobiazgi. To właśnie one przesądzają o całości. Wiersz w sumie to marzenie o wzajemnej tolerancji i akceptacji w związku i sygnał, że nam zależy. Czy wspólnie podążymy ścieżką tolerancji i zrozumienia ? Jak jest mądrość i uczciwość w przekazie i intencji - to tak, jest szansa na szczęście. Jednak gdy za słowami kryje się inna prawda niż w słowach a czyny mają się nijak do słów - lepiej odpuścić a nawet uciekać od takiego marzenia jak najdalej. Bo potem można latami zbierać się do kupy i długo nie cieszyć się słońcem. Uściski i pięknego nowego tygodnia:)
OdpowiedzUsuń