![]() |
| Zdjęcie z Pixabay |
Kim stałeś się stojąc nad krawędzią jutra?
Okłamałeś tyle chwil nazywając je jedynymi.
Każda okazja warta była pochwycenia,
Aż w końcu zabrakło ci tchu by za każdą gnać.
Kim stałeś się spoglądając w moje wczoraj,
Rozliczając ze słów które przełknęłam w milczeniu?
Już po wszystkim nie mogłeś oprzeć się pokusie,
Rzucić resztę wilkom na pożarcie .
Kim stałeś się zachłannie wiążąc końcówki oddechów?
Desperacko uciekasz przed szaleństwem,
Palcem wskazujesz tych co na pewno zawinili.
Nigdy nie znajdziesz się w tej grupie.
Kim stałeś się na lewą stronę wywracając prawdę?
Każdy krok stawiasz niezbyt pewny siebie.
Hardość udając nadrabianym krzykiem.
Powiedz mi tylko, ale szczerze: Kim się stałeś?

Who I became? You tell me. You know it best.
OdpowiedzUsuńAle czy on wie? Czy może odpowiedzieć?
OdpowiedzUsuńjestem podmuchem powietrza
OdpowiedzUsuńwiatrem co rozgania słowa
jeszcze jednym jutrem
wspominając co wczoraj
jestem tym co na krawędzi słowa
boi się ruszyć by nie ranić
jestem twoim oddechem na mojej piersi
językiem na moim uchu
jestem sobą