![]() |
| Zdjęcie z Pixabay |
Od czasu ostatniej wymiany ognia
Słów raczej (na pewno chodziło mi o słowa)
Bat sensu twoich słów smaga mnie bezustannie
W moim wnętrzu gdzie pełno szram i nowych ran
Rozdrapuję wszystkie urazy (straszysz mnie bliznami)
Twoje gesty zamaszyście rozsypują sól
Spać nie mogę i wstawać tak ciężko
Łóżko niewygodne jak słowa które trzymam
Z tyłu głowy na wszelki wypadek
Jak ostatnia kula
Arszenik w pierścionku
Sztylet w bucie
Ciężko mi lekko stąpać po ziemi
Sama nie wiem nawet od kiedy
Może
Od czasu ostatniej wymiany ognia

i znów słowem jak szablą
OdpowiedzUsuńcięłaś na oślep raniąc
i zerwawszy więzy z ziemią
odlatujesz unikając kul
te smutne walą głową w ścianę
rany wyrwane nie krwawiły
odpryski tynku zasłoniły usta
milczenie wyfrunęło bez słowa
Jak zwykle zachwycasz.
Usuń