![]() |
| Zdjęcie z Pixabay |
Chyba powinnam mocniej oddychać
Możliwe że dlatego spadam
Kanonem bezdechów oplecione krzyki
Może jeśli powiem sobie: „stop”
Rozpostarte ramiona zaczepię o spadochron
Póki co muszę rozmyślać
Niczego od siebie nie oczekiwać
Zegar na ścianie pokazuje godzinę
Zawsze spóźnioną o te kilka lat
Możliwe że dlatego spadam
Zamknę oczy licząc bez pośpiechu
Od trzystu sześćdziesięciu pięciu do zera
Świat skończy się z blaskiem fajerwerków
Będziesz jedyny który stoi poza
Pisany nie dla mnie
Choć zaakceptowałam wszystkie zgody
Możliwe że dlatego spadam
Zanurzona w bezsilności po czubki marzeń
Wszystko stracone

Może wysłać ptaki, by Cię uratowały przed przepaścią.
OdpowiedzUsuńNie zwyczajne ptaki, ale te jasne, radosne.
Jeśli uniosą na kres świata
OdpowiedzUsuńna końcu świata
OdpowiedzUsuńptaki pozbywają się skrzydeł
stają się ludźmi
aniołowie zbierają je
odlatują szukając swojej połówki