niedziela, 20 października 2019

Chyba powinnam mocniej oddychać

Zdjęcie z Pixabay


Chyba powinnam mocniej oddychać
Możliwe że dlatego spadam
Kanonem bezdechów oplecione krzyki
Może jeśli powiem sobie: „stop”
Rozpostarte ramiona zaczepię o spadochron
Póki co muszę rozmyślać
Niczego od siebie nie oczekiwać
Zegar na ścianie pokazuje godzinę
Zawsze spóźnioną o te kilka lat
Możliwe że dlatego spadam
Zamknę oczy licząc bez pośpiechu
Od trzystu sześćdziesięciu pięciu do zera
Świat skończy się z blaskiem fajerwerków
Będziesz jedyny który stoi poza
Pisany nie dla mnie
Choć zaakceptowałam wszystkie zgody
Możliwe że dlatego spadam
Zanurzona w bezsilności po czubki marzeń
Wszystko stracone

3 komentarze:

  1. Może wysłać ptaki, by Cię uratowały przed przepaścią.
    Nie zwyczajne ptaki, ale te jasne, radosne.

    OdpowiedzUsuń
  2. na końcu świata
    ptaki pozbywają się skrzydeł
    stają się ludźmi
    aniołowie zbierają je
    odlatują szukając swojej połówki

    OdpowiedzUsuń