![]() |
| Zdjęcie z Pixabay |
Wiem, że to nie maj. Pora najbardziej zielona.
Kiedy błękit i wiatr mamy w żyłach.
Myśli łykają optymizm przy każdym wschodzie słońca.
Litanie do dobrej matki przy kapliczce w polu.
Każdy sposób jest dobry by przejrzeć na oczy.
W poszukiwaniu metody jesteśmy najlepsi.
Krok w przód i dwa w tył nazywamy tańcem.
W końcu ziemia jest okrągła – nie możemy się cofać.
Wiem, że to nie maj. Obiecałam sobie w grudniu
Że do końca roku stanę na nogi. Dam radę.
Odliczam więc tygodnie pełne niepowodzeń.
Kto wie może zdarzy się cud?

zachłysnęłaś się modlitwą majową
OdpowiedzUsuńskreślając kolejne dni kalendarza
w swej drodze do raju
marząc o jabłku
ziemia płaszczy się u twoich nóg
mimo że przecież okrągła
i wciąż ma horyzont przed sobą
czasem mami fatamorganą kiedy
słońce pali twoje majowe wspomnienia
ty wsparta na cudzie każdego dnia
zanurzasz słowa w ustach nadziei
Maj nieszczęsny przyszedł i minął mnie
OdpowiedzUsuńTak bezczelnie bez słowa. Nawet nie wiem kiedy.
Świergot ptaków i szum świtu oznajmił mi
Nadejście nowego miesiąca