wtorek, 2 lipca 2019

Wiem, że to nie maj

Zdjęcie z Pixabay




Wiem, że to nie maj. Pora najbardziej zielona.
Kiedy błękit i wiatr mamy w żyłach.
Myśli łykają optymizm przy każdym wschodzie słońca.
Litanie do dobrej matki przy kapliczce w polu.

Każdy sposób jest dobry by przejrzeć na oczy.
W poszukiwaniu metody jesteśmy najlepsi.
Krok w przód i dwa w tył nazywamy tańcem.
W końcu ziemia jest okrągła – nie możemy się cofać.

Wiem, że to nie maj. Obiecałam sobie w grudniu
Że do końca roku stanę na nogi. Dam radę.
Odliczam więc tygodnie pełne niepowodzeń.
Kto wie może zdarzy się cud?

2 komentarze:

  1. zachłysnęłaś się modlitwą majową
    skreślając kolejne dni kalendarza
    w swej drodze do raju
    marząc o jabłku
    ziemia płaszczy się u twoich nóg
    mimo że przecież okrągła
    i wciąż ma horyzont przed sobą
    czasem mami fatamorganą kiedy
    słońce pali twoje majowe wspomnienia
    ty wsparta na cudzie każdego dnia
    zanurzasz słowa w ustach nadziei

    OdpowiedzUsuń
  2. Maj nieszczęsny przyszedł i minął mnie
    Tak bezczelnie bez słowa. Nawet nie wiem kiedy.
    Świergot ptaków i szum świtu oznajmił mi
    Nadejście nowego miesiąca

    OdpowiedzUsuń