![]() |
| Zdjęcie z Pixabay |
Zepsuło się, chyba już na amen. No nie ma nadziei.
Ten beznadziejny stan raczej nigdy się nie zmieni.
Nie ma ratunku, znikąd nie nadchodzi pomoc.
Szukam gwarancji w niej tkwi cała moc.
Patrzę tępo na ciebie i myśli mam różne.
Na zaciśnięte usta cisną się słowa poważne.
Nie wiem czy chcę naprawiać to co zepsute
Czyny mam z uczuć tak bardzo wyzute.
Pójdziemy, każde w stronę swoją.
Z planem na przyszłość wymarzoną.
Nie będziemy ciągnąć się w przeciwne strony,
Gdzie głos rozsądku skutecznie zagłuszony.
Skoro bez uczuć i bez nadziei wszelakiej
Nie czuję nawet wściekłości cierpkiej.
Czas sobie odpuścić, wszak po co się starać?
Czemu mamy siebie wzajemnie karać?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz