niedziela, 11 listopada 2018
Sto lat
Sto lat
Cały wiek – to niby długo
Wszak tyle razy słońce znużone zasypiało
By zbudzić nas o świcie
My jednak dzieci jeszcze nieumiejętne
Nie pojmujemy słów znaczenia
Zza horyzontu znikły kajdany obcych światów
Doświadczeń pokoleń przeszłych sens
Zagubił się wśród rozkapryszonych wygód
Narzekasz na zmęczone nogi głowę serce
Zapominając o udręczonych dłoniach matek
Wyszywających w sercach swoich dzieci
Siłę i miłość do ojczyzny
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz