Życia
Nam nie starczy
Sił
By ustać na nogach
W barwnym parku
Po którym biegają
Roześmiane drobne stópki
Marzeń naszych dzieci
Na ławce spoczniemy
By oczy nacieszyć
Grą świateł wśród gałęzi
W których rumiane owoce
Naszej dumy dojrzały
Czas zbiorów kochanie
Zdecydowanie wole spacer po lecie i po wiośnie niż po jesieni.
OdpowiedzUsuń