w deszczu mokniesz
wiatr szarpie myślami
zbroja rdzewieje
nie ma już smoków
co strzegły mojej wieży
nie ma zasieków
stoisz więc i czekasz
zdziwiony
nie wiesz co robić
to tak nie realne
nie mieć na czym kruszyć kopii
zrób ten krok
pozbądź się balastu
nie trzyma mnie już nic
w twierdzy nieporozumienia
podpisane ja
twoja Dulcynea
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz