zdjęcie z Pixabay
Wiatr mi cię przywiał
Byłaś niczym dar losu
Lekiem na całe zło się stałaś
Brałem cię nie bojąc się skutków ubocznych
W ilościach przyprawiających o zawrót głowy
Wpadając w uzależnienie
Chwila bez ciebie była niczym kara
Oddechu łapać nie mogłem
W świecie który kurczył się do zera
Nie było już miejsca na mnie samego
Nikłem w oczach jak koszmar senny
By zniknąć przed świtem jak noc

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz