Witam szanownych Państwa. Szeroko otwieram drzwi, poklepuje poduszki na fotelach zapraszającym gestem. Zapraszam do dzisiejszego wiersza. Miłej lektury.
Dam radę
Mam dwie ręce
Udźwignę w nich
Nas dwoje
Stół w kuchni otulę
W biały obrus
Na święta
Chleb pachnący codziennością
Dam radę
Choć nie z górki
Pędzi wagonik
Moich przyzwyczajeń
Z przeszłości wyciągniętych
Wzorców
Pomimo nadbagażu uczuć
Opłatę wniosę jaką trzeba
Dam radę
Nie zmienię azymutu
Wytrwam
Będę kiedy trzeba
Pamiętaj tylko byś i ty
Nie zwątpił
W to co razem
Stworzyliśmy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz